To u mnie częste

Niestety, moje chcenie czegoś więcej stoi w miejscu… Ponieważ ja stoję w miejscu.

Prawdopodobnie wina leży w zmęczeniu. Nie fizycznym, z moją kondycją coraz lepiej, tak na marginesie, ale tym bardziej wewnętrznym. Nie mogę wykrzesać z siebie tyle ile bym chciała. Brakuje mi entuzjazmu. To jest u mnie częste ostatnio.

Praca nie okazała się tak cudownie cudowna jak myślałam. Rezygnuję lada moment, inaczej dostanę bzika dzięki mojej szefowej-tyrance-psycholce. Nie potrafię uśmiechać się od ucha do ucha w obecności klientów jeśli ona stoi nade mną i krytykuje nawet za to, że za głośno oddycham. Tak więc od piątku jestem oficjalnie bezrobotna. 

Gorsze jest to, że cieszę się na samą myśl. Mam znowu ten okres kiedy chcę być sama. Ciągle i ciągle. Nie czuję się wtedy źle, tylko lepiej. Nie muszę nic mówić ani się uśmiechać. Nie muszę z nikim przebywać. To najlepszy czas w ciągu dnia, gdy tuż po relaksującym prysznicu oglądam ulubiony serial z kubkiem kawy w ręku, której ciepło dodaje otuchy w takie ulewy.

2 myśli nt. „To u mnie częste

  1. Bardzo dobrze znane mi ostatnio uczucie. Potrafię zamknąć się w pokoju i oglądać ciągiem seriale przez kilka godzin. Może to minie, może nie ale chciałabym żeby jednak zniknęło.
    3maj się, będzie lepiej, musi ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>