Idealnie oddaje mnie

Tak naprawdę to nawet nie wiem jak powinien zaczynać się ten wpis… Przez ostatnie dwa tygodnie czułam zbyt dużo na raz, w zbyt dużym natężeniu, bez chwili wytchnienia, bez ciszy, której potrzebowałam. Płakałam prawie cały czas. Choć uważam, że to dobrze. Łzy oczyszczają.

Teraz widzę, że babcia miała rację, mówiąc, że kiedy coś się sypie to zawsze parami. U mnie są to nawet trójki, piątki, a może i lepiej.

Nie dość, że stanęłam w miejscu to dodatkowo mam przed sobą białą kartkę. Od jutra do końca wszystkiego, nie mam przed sobą nic. Biel. To nie byłoby aż takie złe gdyby nie to, że nie mam nawet małego pomysłu jak ją zapełnić. Nie mam w tym momencie żadnego planu na siebie.

Ten wpis jest cholernie chaotyczny, wiem. I chce mi się z tego śmiać. Bo idealnie oddaje mnie.

Jedna myśl nt. „Idealnie oddaje mnie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>