Nie wiem kim jest.

Czekam na to bardzo niecierpliwie.

Powinnam się cieszyć z tych wakacji. Najdłuższych w życiu. Każdy się cieszy, dlatego nie przyznaję się do tego, że mam już dość wolnego. Uważają mnie wtedy za lekko szurniętą, ale naprawdę mam już po dziurki w nosie tych wolnych dni.

Może to dlatego, że potrzebuję mieć ustalony tryb dnia. Wstać, zjeść, przygotować się, wyjść, zająć się czymś, wrócić, pójść na spacer z psem, wziąć prysznic, poczytać, pójść spać. Potrzebuję tego. Inaczej moje dni stają się nijakie i szare. Tracę energię do życia.

Gorsze jest to, że mam wrażenie, że ta energia jest ze mnie wysysana. Każdego wieczora kiedy tam przyjeżdżam, nie robimy ze sobą nic. Zawsze jest taki sam scenariusz: przychodzę, czasem idę wziąć prysznic, czasem nie, oglądamy telewizję, idziemy spać. Nie ma już chemii, zabawy, flirtu, „dreszczyku”. Straciliśmy to.

Nie rozumiem takiego „czegoś”, nie chcę żeby związek tak wyglądał. Próbowałam na każdy sposób, groźbą, nagrodą, karą, zakładami, obiecywaniem. Nie wiem już co mam robić. Męczę się z nim. Męczy mnie ta sytuacja, ale jednocześnie nie potrafię tego skończyć, powiedzieć mu, że mam dość. Za każdym razem kiedy mam to już na końcu języka milknę i odpuszczam.

Czuję się jakbym miała 40 lat i była przynajmniej 25 lat po ślubie z niewłaściwym mężczyzną. A bardzo mi do tego daleko. Mam wrażenie, że omija mnie całe życie, bo on się zmienił. Był inny, a teraz patrzę na niego i nie wiem kim jest.

4 myśli nt. „Nie wiem kim jest.

  1. Ale nic w tym złego, że lubisz jak masz czas poukładany. Dobrze jest się zająć czasem czymś innym niż nicnierobieniem.
    Moim zdaniem to źle, że się tak czujesz. Ludzie się zmieniają i może to po prostu nie ten?

  2. Czasem czytając Twojego bloga mam ochotę strzelić sobie w skroń, bo użalaniem się nad sobą nic nie zmienisz, powinnaś zacząć leczyć egoizm, który Cie wypełnia słonko :)))) możesz napisać na podanego wyżej meila, pomogę Ci !

    • Nie piszę tego, bo mam zamiar być niemiła, ale wybacz mi jeśli Cię jednak urażę. Po to ten blog został założony. Po to, żebym mogła się nad sobą użalać, wylewać myśli, być egoistką i pisać co czuję w tak nieszkodliwym miejscu jak jakaś tam witryna, jedna z miliardów, a nie obrzucać trzymanymi w sobie emocjami swoich bliskich, ludzi, których kocham. To BLOG mi pomaga, więc raczej nie skorzystam z zaproszenia do napisania. A jeśli moje użalanie się nad sobą i mój egoizm na moim blogu sprawiają, że ktoś ma ochotę strzelić sobie w skroń, to trudno. Nie musi tego po prostu czytać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>